: wyszukaj
: login : hasło
Szkolenia online
Wyszukaj szkolenie Zarejestruj firmę
Jesteś w: strona główna / felietony
felietony
Styczeń 2007
Vista: maszyna marketingowa ruszyła
[2007-01-31 09:38] Wszyscy użytkownicy komputerów 30 stycznia 2007 roku wstrzymali oddech... Tego dnia miała bowiem miejsce światowa, oficjalna premiera długo oczekiwanego systemu operacyjnego Microsoftu – Windows Vista. Prace nad następcą Windows XP trwały blisko pięć lat.


O samej Viście miałem już okazję pisać na łamach wortalu ICT. Wersje biznesowe nowego systemu operacyjnego Microsoftu są już na rynku od listopada zeszłego roku. Niemniej nie specjalnie było o nich głośno, zwłaszcza w takich mediach jak telewizja. Teraz skoncentrujmy się więc na wydarzeniach związanych z tą styczniową premierą, jakby nie patrzeć, jedną z największych jakie miały dotąd miejsce w historii przemysłu IT.

Zacznijmy od kilku faktów. Premiera systemu Windows Vista to największe przedsięwzięcie w dziejach Microsoftu. System od dnia swojej prezentacji dostępny jest od razu w ponad 70 krajach. Programiści przygotowali 19 wersji językowych (do końca roku będzie ich 99), a pudełka i płyty z Vistą trafiły do ponad 39 tysięcy sklepów. Oczywiście oficjalnemu zademonstrowaniu Visty przewodniczył sam Bill Gates. O nowym systemie i powstaniu związanego z nim stylu życia opowiadał on podczas wystąpienia na nowojorskim Times Square. Z kolei Steve Ballmer, który jest dyrektorem zarządzającym Microsoftu stwierdził, że według prognoz Windows Vista w ciągu trzech pierwszych miesięcy od obecnej premiery sprzeda się w dwa razy większej liczbie kopii niż miało to miejsce w analogicznym okresie w wypadku Windows XP, i pięć razy więcej niż dla Windows 95.

Sprzedaż systemu rozpoczęła się najpierw w Japonii. W nocy z poniedziałku na wtorek przed sklepami ustawiły się długie kolejki osób chcących nabyć jak najszybciej najnowszy system Microsoftu. Pierwsze kopie trafiły do rąk użytkowników zaraz po północy. System zniknął z półek praktycznie w ciągu kilku godzin. Nowy system podobni duże zainteresowanie wzbudził również w Stanach Zjednoczonych.

Jak wynika z pierwszych informacji, w Polsce zainteresowanie nowym systemem jest znikome, mimo tego, że w większości gazet oraz informacyjnych serwisach radiowych i telewizyjnych głośno było o premierze nowego systemu. Jest to najprawdopodobniej spowodowane tym, że oficjalna premiera nowego OS-a w polskiej wersji językowej planowana jest na 7 marca i w naszym kraju, co wyraźnie widać, maszyna marketingowa Microsoftu nie ruszyła jeszcze pełną parą. Co ciekawe, w wybranych sklepach polska wersja systemu jest już do kupienia od chwili jego światowej premiery. Równolegle z Vistą w sklepach pojawił się też pakiet biurowy Office 2007.

Po raz pierwszy zmieniono również metodę adresowania różnych wersji systemu do określonych grup użytkowników. Dotychczas poszczególne wersje Windowsa opracowywane były pod kątem sprzętu, teraz zaś nacisk położono na specyficzne wymagania różnych typów odbiorców. Vista adresowana jest do trzech głównych kręgów użytkowników: osób indywidualnych, małego biznesu oraz dużych przedsiębiorstw. W sprzedaży znalazły się systemy Vista Home Basic i Home Premium dla użytkowników domowych oraz Business, Enterprise i Ultimate dla firm. Poszczególne wersje różnią się od siebie stopniem funkcjonalności.

Wielu użytkowników twierdzi jednak, że wcale nie warto inwestować w Windows Vistę. Jej ogólna funkcjonalność zbliżona jest do tego co oferuje Windows XP, a wymagania sprzętowe są znacznie większe. Owszem tak jest w wypadku użytkowników indywidualnych – nie licząc nowych bibliotek graficznych DirectX 10, wykorzystywanych głownie przez gry. W pracy biurowej Vista przyniesie jednak ogromy postęp zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę efektywność pracy – a do tych biznesowych aspektów marketing Microsoftu nie przywiązuje, nie wiedzieć czemu, większej uwagi, skupiając się na rozrywkowych funkcjach nowego Windowsa.

Weźmy na przykład, wirtualne foldery pozwalające grupować dokumenty niezależnie od miejsca gdzie fizycznie się znajdują. W systemie zaimplementowano szereg opcji przydatnych osobom prowadzącym za pomocą notebooka prezentacje dla klientów. Poprawiono zabezpieczenia sieci oraz zastosowano nowe metody szyfrowania danych. Wreszcie zmieniono zasady przydzielania uprawnień i hierarchie użytkowników – wszystko po to, aby ułatwić zarządzanie zasobami sprzętowymi w firmie i ułatwić wykonywanie powierzonych zadań pracownikom.

Nie bardzo wiem dlaczego nie skupiono się na tych biznesowych aspektach. Być może chodzi o to, że firmy niechętnie i z dużym opóźnieniem decydują się na zmianę oprogramowania. Wymaga to przecież szeregu szkoleń i dodatkowych kosztów związanych z restrukturyzacją mechanizmów zarządzania zasobami informatycznymi firmy. Lepiej więc, gdy użytkownicy, będący przecież też pracownikami różnych firm, sami wpierw przekonają się do nowego systemu, a następnie będą naciskać na zmiany w pracy. Być może o to właśnie chodzi? Obecnie wiem jednak jedno: od Visty nie ma odwrotu, tym bardziej, że coraz częściej zacznie ona trafiać do nas wraz z nowymi komputerami.

Marcin Bieńkowski